Dzielnice kultury

„Miasta składają się nie tylko z domów i ulic, ale także z ludzi i ich nadziei” – św. Augustyn

Od jakiegoś czasu w dużych miastach na świecie pojawiają się tendencje wyodrębniania dzielnic kultury, jakby „wysp” poświęconych wyłącznie sztukom wizualnym, czy też jak najszerzej rozumianej kulturze.

Miejsc takich można by przywołać wiele. Posłużę się tutaj kilkoma przykładami. Jedną z najlepiej znanych inwestycji tego typu w Europie jest Museuminsel (Wyspa Muzeów) w Berlinie. Jest to konglomerat sześciu muzeów i wielu galerii. W Melbourne w 2002 roku w samym środku miasta otwarto centrum kulturalne przy Federation Square. Najlepszym przykładem będzie tutaj „dzielnica kultury” w Wiedniu – MuseumsQuartier obejmująca muzea i galerie sztuki. Można wskazać i inne przykłady: w Budapeszcie Pałac Kultury i Teatr Narodowy, czy też alternatywną dzielnicę kultury wzdłuż ulicy Metelkowej w Lublanie.

W Polsce powstały także modelowe centra handlu, kultury i rozrywki: Stary Browar w Poznaniu i Manufaktura w Łodzi, które łączą kulturę popularną z wysoką.

Każda z tych dzielnic powstała w inny sposób i każda stanowi inny wzór funkcjonowania. MuseumsQuartier (MQ) to największa i najdroższa inwestycja kulturalna w Austrii. Kosztowała 145 milionów euro, jej powstanie trwało pięć lat. Zajmuje powierzchnię 58 tysięcy metrów kwadratowych, na której mieści się dziewięć instytucji kultury (z których jedna skupia w sobie 55 podmiotów). Codziennie odwiedza MQ ponad 14 tysięcy ludzi. Jest to jedno z dziesięciu największych kompleksów kulturalnych na świecie.

W Budapeszcie w 2005 roku otwarto zbudowaną od zera dzielnicę kultury. Tworzą ją cztery instytucje usytuowane w dwóch budynkach: LUMU Ludwik Muzeum – Muzeum sztuki Współczesnej, Sala Koncertowa im. Beli Bartoka, Teatr Festiwalowy i Teatr Narodowy. Pierwsze trzy instytucje mieszczą się w budynku nazwanym Pałac Sztuki, który powstał dzięki Partnerstwu Publiczno-Prywatnemu między Ministerstwem Narodowym Dziedzictwa Kulturowego a Tri_Granit Development Corporation.

W Lublanie wokół ulicy Metelkovej działa Autonomiczna Strefa Kultury. Jest to miejsce dla alternatywnych artystów. Znajdują się tam kluby, galerie, pracownie artystyczne, hotel i Muzeum Etnograficzne. Dzielnica ma charakter otwarty. Pomysł utworzenia przy ulicy Metelkovej centrum kultury zrodził się w 1990 roku. Powstała wtedy Sieć Metelkovej zrzeszająca dwieście organizacji mających pomysł na kreatywne wykorzystanie byłych wojskowych pomieszczeń, które pozostały po armii jugosłowiańskiej. Stare baraki wyburzono i zbudowano nowe Miasto Metelkova – niezależne centrum kultury.

Budapeszteńska „cytadela kultury” w dzielnicy, która jest poza ścisłym centrum miasta, realizuje założenia nowoczesnego obiektu. Kultura znajduje się tam w otoczeniu budynków mieszkalnych, biurowych i rozrywkowych. Tworzy się zamknięte miasto w mieście pomimo otwartego charakteru (nie ma ogrodzeń, ani bram). Jednak wszystkie instytucje tam działające reprezentują wysoką kulturę.

Dzielnice kultury oferują podobny rodzaj obecności odwiedzających – co centra handlowe. Są otwarte do późna, mają podobną infrastrukturę (też tam są ławeczki, kawiarnie, alejki); nie jest koniecznym wchodzenie do każdej galerii czy muzeum. Wystarczy obecność i niezaangażowany udział. Są to doskonałe miejsca na księgarnie, biblioteki. Są to przestrzenie czasu wolnego.

W Polsce też już pojawiają się takie „miasta w miastach”. Niech za przykład posłuży Łódź. W 2006 roku zostało w Łodzi otwarte największe w Europie Środkowej centrum kulturalno-rozrywkowo-handlowe o nazwie Manufaktura, której historia rozpoczęła się w 1999 roku, kiedy firma Apsys Polska stała się właścicielem terenu i nieruchomości dawnego Towarzystwa Akcyjnego Wyrobów Bawełnianych i rozpoczęła prace przygotowawcze do rewitalizacji historycznych budynków. Dzisiaj Manufaktura to miasto w mieście. Ludzie spędzają tam dużo czasu. Tradycyjne centra handlowe nie mają przyszłości. Francuski inwestor ściągnął do Manufaktury kulturę z dość prozaicznej przyczyny: po prostu uczynił to z powodów marketingowych. W 2005 roku przekazał Muzeum Sztuki jeden z budynków w celu utworzenia w nim powierzchni wystawienniczej.

Nie jest już w obecnym świecie czymś dziwnym lokowanie instytucji kultury w niedalekiej odległości od centów handlowych. Mieszanie się sacrum i profanum staje się oczywiste i nie dziwne.

Jeszcze czymś innym jest Stary Browar w Poznaniu, który został otwarty w 2002 roku. Właścicielka Browaru – Grażyna Kulczyk dba o to, aby komercyjna przestrzeń zawierała w sobie prezentacje kultury wysokiej. Programem kulturalnym zajmuje się Art Station Foudation, której ambicją jest, jak sami piszą „stworzenie w Starym Browarze pulsującego artystycznym życiem centrum, skupiającego wokół siebie młodych plastyków, kuratorów i krytyków sztuki, umożliwiając jednocześnie konfrontację publiczności z pracami wielu twórców”.

Dzielnice kultury stają się rozwiązaniem i propozycją coraz częściej stosowanym w dużych, a nawet i średnich miastach. Łączą historię z nowoczesnością, kulturę popularną z wysoką. Otwierają się na publiczność, ale i stwarzają przestrzeń dla artystów.