prev
next

Jak wygląda finansowanie kampanii wyborc

   Niniejsza kadencja Rady Miasta Krakowa jest moją trzecią. Tak więc przeszłam przez trzy kampanie wyborcze. Za każdym razem dziwiło ...

niedziela, 19 grudnia 2010 | Hits: 2673

więcej

Klasy brydżowe

Kiedyś pisałam w „Krakow.pl” o braku w Polsce programów dla dzieci uzdolnionych. Jest to znaczący problem w edukacji. Kraków stara ...

czwartek, 16 września 2010 | Hits: 3840

więcej

Przedszkola przyzakładowe. Przedszkola p

W czasach PRLu normalną i zwykłą rzeczą były przedszkola przyzakładowe. Matki miały możliwość obserwowania, kiedy dzieci idą z opiekunkami na ...

czwartek, 16 września 2010 | Hits: 3803

więcej

Co mogą a czego nie mogą radcy miejscy i

Tekst mówi o zakresie możliwości i kompetencji Rady Miasta i prezydenta. Przypomnienie zasad ...

czwartek, 16 września 2010 | Hits: 3912

więcej

Partnerstwo Publiczno-Prywatne

Partnerstwo Publiczno-Prywatne (dalej zwane PPP), w rozumieniu ustawy – to współpraca podmiotu publicznego i partnera prywatnego, służąca realizacji zadania p...

czwartek, 16 września 2010 | Hits: 3293

więcej

Ratunek dla samorządów: jednomandatowe o

W przyszłym roku będziemy obchodzić 20 rocznicę powstania w Polsce demokratycznie wybieranych samorządów. Wydawać by się mogło, że jest to ...

czwartek, 16 września 2010 | Hits: 3468

więcej

Nekropolia dla zwierząt. Grzebowisko.

"Dokładnie ta strona Nieba jest zwana Tęczowym Mostem. Kiedy zwierzę umiera, udaje się w to specjalne miejsce, które dla nas ...

czwartek, 16 września 2010 | Hits: 4758

więcej

BONY EDUKACYJNE - najwyższa jakość stwor

W historii każdego narodu istnieje taki moment, w którym rodzi się konieczność podjęcia publicznej dyskusji na temat edukacji, jej poziomu ...

czwartek, 16 września 2010 | Hits: 2793

więcej
BONY EDUKACYJNE - najwyższa jakość stworzona przez konkurencję Drukuj Email

W historii każdego narodu istnieje taki moment, w którym rodzi się konieczność podjęcia publicznej dyskusji na temat edukacji, jej poziomu i przyszłości.

Być może i teraz w Polsce powinien powstać raport o edukacji, w którym między innymi zdiagnozuje się źródła i przyczyny wielu wydarzeń, które ostatnio z dużą częstotliwością są relacjonowane przez media. Najwyższa pora na to, aby wreszcie precyzyjnie określić standardy usług edukacyjnych. Czas więc na postawienie pytań: Jaka powinna być polska szkoła? Jak dbać o jej poziom merytoryczny? W jaki sposób reagować na potrzeby rynku pracy? Jak wspierać uczniów i ich rodziny? W jaki sposób państwo powinno nadzorować edukację? Jak powinno się finansować edukację? Co zrobić, aby szkoła polska była bezpieczna i otwarta na świat? Jaki powinien być polski nauczyciel? Z tymi pytaniami wiąże się także problem związany z funkcją i sytuacją finansów publicznych. Trzeba przyjrzeć się zarządzaniu i organizacji systemu edukacji.

Lata 80 XX wieku były początkiem dokonywanych powszechnie wyborów edukacyjnych w świecie. Wtedy upowszechniły się różne metody kształcenia. W Polsce dopiero lata 90 przyniosły wzmożoną krytykę rejonizacji kształcenia. W ślad za tymi wydarzeniami, już wtedy, zaczęto podważać monopolistyczną i paternalistyczną rolę państwa w zarządzaniu oświatą.

W chwili obecnej jest już najwyższy czas, na to, aby zrobić kolejny krok, podtrzymujący konkurencyjność usług edukacyjnych. Rozwiązaniem może stać się etap wprowadzenia bonów edukacyjnych. Etap, który musi zostać poprzedzony opracowaniem nowych zasad budowania budżetu oświaty i nowych, zobiektywizowanych kryteriów podziału środków budżetowych miedzy poszczególne szkoły. W warunkach polskich problematyka ta należy do najbardziej zaniedbanych obszarów finansów publicznych i samorządowych.[break] Czym więc są owe bony edukacyjne, stanowiące przedmiot wielu sporów? Pod pojęciem bonu edukacyjnego rozumie się talon (kupon, czek imienny), a więc quasi – papier wartościowy mający charakter finansowy o określonej sile nabywczej, który można zrealizować w dowolnie wybranej instytucji edukacyjnej. Rolę konsumentów mogą pełnić zarówno rodzice uczniów, jak i studenci – dokumentując samodzielne wyborów edukacyjnych. Z ekonomicznego punktu widzenia bony można traktować również jako formę ‘pieniądza” na rynku usług edukacyjnych. Bony określają uprawnienia do zakupu usługi edukacyjnej, nie stanowią przedmiotu obrotu (kupno – sprzedaż), są dokumentem imiennym i wykluczają możliwość zrzeczenia się na cudzą korzyść.

Wprowadzenie bonów edukacyjnych, będących podstawą urzeczywistnienia wolności wyboru szkoły, kursów etc. stanie się tym samym realnym prawem rodziców (uczniów) i studentów do popierania rozwoju edukacji (wszak konkurencyjności jest podstawą dbania o jakość edukacji). Nieregulowany, przez urzędników państwowych, rynek doprowadzi, w dłuższym okresie do korekty sieci szkolnej, przyczyniając się do zakładania dobrych szkół, o geograficznej lokalizacji odpowiadającej zapotrzebowaniom rodziców.

Konkurencyjności w oświacie sprzyjają dwa rozwiązania: autonomia finansowa szkół i mechanizm finansowania powiązany z liczbą uczniów uczęszczających do szkoły. Obydwa wpływają na rolę dyrektorów szkół, którzy w znacznym stopniu mogą stać się menadżerami placówek edukacyjnych.

W literaturze z zakresu ekonomii można znaleźć opis wielu modeli bonów. Ich wspólnym celem jest: zwiększenie konkurencyjności na rynku edukacyjnym, kwestionowanie roli państwa i skuteczności publicznej administracji w finansowaniu edukacji. Bony edukacyjne są bardzo dobrym instrumentem wspierającym udział w różnych formach kształcenia dzieci z rodzin uboższych. Możliwe są na przykład radykalniejsze formy bonów dla dzieci z rodzin ubogich (eksperyment realizowany w Porto Rico w latach 1991-1993, czy program bonów w Milwankee stan Wisconsin, USA realizowany od 1990 roku. do dnia dzisiejszego, wspierający możliwości korzystania uczniów z rodzin o niskich dochodach ze szkół prywatnych).

Często spotykamy się z pojęciem modelu kompensacyjnego zwanego także bonem pozytywnego zróżnicowania. Ten rodzaj bonów dotyczyłby uczniów znajdujących się w złej sytuacji socjalnej lub uczniów wymagających większej opieki pedagogicznej czy wychowawczej. Uczniowie ci otrzymywaliby bony o większej wartości. Najprawdopodobniej pojawiłyby się wtedy na rynku szkoły zainteresowane przyjmowaniem dysponentów takiego rodzaju bonu – szkoły wyspecjalizowane, ze szczególnym zapleczem przygotowanych pedagogów.[break] C.M. Hoxby, przedstawiciel renomowanego instytutu NBER, autor dwóch raportów badawczych pisze o skutkach wprowadzenia bonów edukacyjnych w szkołach publicznych. Podkreśla, że badania empiryczne nie potwierdzają hipotezy o wpływie selekcji w szkołach objętych systemem bonów na wzrost nierówności edukacyjnych, potwierdza zaś to, że wzrost konkurencyjności między szkołami pociąga za sobą wzrost jakości nauczania a także i to, że rodzice zaprzestają wtedy posyłać dzieci do szkół prywatnych.

Analitycy finansów oświatowych w Polsce są świadomi trudności wynikających z szeregu ograniczeń między innymi prawnych i organizacyjnych utrudniających wprowadzenie innowacji mających na celu podniesienie jakości kształcenia. Początkiem, jak najszybciej podjętych działań powinna być głęboka analiza systemów zarządzania edukacją, które doprowadziły do włączenia rodziców w procesy wychowawcze i pobudziły ich zainteresowanie osiągnięciami intelektualnymi dzieci. Poziom wyższej aktywności rodziców można osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będą mieli oni świadomość własnego wpływu na kształt szkolnictwa i kiedy edukacja będzie usługą budowaną na miarę potrzeb rodziców i uczniów a nie konstrukcją wymyśloną przez urzędników.
 


Dlaczego mieszkańcy Krakowa wyprowadzają się na peryferie miasta, czy też na wsie?